Historia

WARSZAWIAKY Athletics Club powstał w 2008 roku. Pierwszym oficjalnym startem był, jakżeby inaczej, Bieg Powstania Warszawskiego, a klub po raz pierwszy został sklasyfikowany w kategorii drużynowej w XXX Maraton Warszawski.
Klub mógł rozwinąć swoją działalność dzięki zaangażowaniu i poświęceniu wielu ludzi: Maćka- ojca założyciela, autora i głównego pomysłodawcy Warszawiaków, plastyka Kuby „Konara”, projektantki z Hiszpanii Rosy, konsultanta internetowego Marka oraz wielu innych życzliwych ludzi.

Kronika



W maju Maciek po sportowych i życiowych doświadczeniach z Hiszpanii oraz Anglii zakłada klub, który ma być inny od tych już istniejących. W następnych tygodniach przedstawia swoją wizję klubu najpierw Piotrkowi, a potem Januszowi. Jest pozytywny oddźwięk i obaj stają się pierwszymi członkami WARSZAWIAKÓW.
Drużynowy debiut miał miejsce w 30 Maratonie Warszawskim. Wystartowali wtedy wszystkie WARSZAWIAKY (było nas… trzechJ) oraz gościnnie Ramon, który specjalnie przyjechał z Madrytu na ten bieg.

W debiucie w klasyfikacji drużynowej WARSZAWIAKY zajęli 22.miejsce.

Jeszcze nie mieliśmy oficjalnego logo (Kuba dopiero nad nim pracowałJ) i dlatego pobiegliśmy w prowizjonalnych zrobionych wyłącznie na ten start koszulkach. Gregory, który dopiero zaczynał biegać, robił nam zdjęcia i dopingował nas na trasie. Kto by wtedy pomyślał, że tak szybko złamie 3godziny w maratonie? Krótko po tym starcie Gregory został czwartym Warszawiakiem. W listopadzie Kuba, który wcześniej nie biegał, został piątym. W tym samym czasie ukończył projekt nad klubowym logo.

W grudniu nasze szeregi wzmocnił Lucky, który pokazał się z bardzo dobrej strony na BN i Praskiej Dysze. Tym mocnym akcentemJ zakończyliśmy pierwszy rok istnienia. Wykrystalizował się pierwszy skład: Maciek, Piotrek, Janusz, Gregory, Kuba, Lucky.


Jeśli 2008 rok zakończyliśmy mocnym akcentem, to równie mocnym go zaczęliśmy. W marcu wzmacnia nas Grzesiek. W Półmaratonie Warszawskim startują wszyscy członkowie klubu, wtedy już siedmiu, wsparci przez Asię. Zajmujemy siódme miejsce w klasyfikacji zespołowej. Jak na drużynę z czterema debiutantami, to jest całkiem dobry wynik.

W kwietniu ma miejsce ważny moment. Do Warszawy na mecz Legii przyjeżdża Miguel de Andres, wysłannik Athletic Bilbao klubu, który zatrudnia wyłącznie piłkarzy urodzonych lub wychowanych w baskijskich prowincjach. Miguel to uczestnik jednego z najsłynniejszych w historii finałów Pucharu Króla (Athletic 1-Barça 0 i pamiętna bijatyka z Schusterem i Maradoną). Maciek, opiekujący się Miguelem, usłyszał wtedy od niego takie brzemienne w skutkach zdanie: „Kibice Athleticu woleliby, żeby ich drużyna spadła do II ligi, niż gdyby miał zagrać w jej koszulce piłkarz spoza Euskal Herria.”

Wszystkie WARSZAWIAKY urodzili się w Warszawie i tak już pozostanie, ale do II ligi nie spadniemy.

W lipcu zasilają nasze szeregi: Krzysiek i Roman, którzy detronizują Janusza jako najstarszego Warszawiaka.
Siedmiu WARSZAWIAKÓW startuje w 31 Maratonie Warszawskim.

W klasyfikacji drużynowej WARSZAWIAKY zajmują piąte miejsce.

W listopadzie wzmacnia nas Artur.
Klub rośnie w siłę i pod koniec roku jest już nas dziesięciu: Maciek, Piotrek, Janusz, Gregory, Kuba, Lucky, Grzesiek, Krzysiek, Roman i Artur.


Chociaż klub stawał się coraz mocniejszy, to brakowało nam dwóch rzeczy: większej ilości młodych biegaczy (najmłodszy ciągle był Lucky, chociaż osiemnastkę obchodził 10 lat wcześniej) oraz przedstawicielki płci pięknej. W 2010roku udało się idealnie wypełnić te zaległości.
W czerwcu dołączył do nas Kamil, najmłodszy wtedy WARSZAWIAK, a parę tygodni później równie młody Bartek.
W 32 Maratonie Warszawskim startuje dziesięciu Warszawiaków oraz wspierająca nas Ola.

W klasyfikacji drużynowej WARSZAWIAKY zajmują trzecie miejsce i stają na podium.

W październiku ma miejsce kolejny dopływ świeżej krwi: zasilają nasze szeregi najpierw Paweł, a później Brylant. Obaj są młodsi od najmłodszych do tej pory Kamila i Bartka.
A w listopadzie ma miejsce historyczny moment: wzmacnia nas Marta i zostaje pierwszą kobietą w WARSZAWIAKY Athletics Club.

Bardzo udany sportowo rok (masa życiówek, udane starty w kopalni w Bochni, w Hajnówce oraz zwycięstwa w sztafecie na Bielanach i Pucharze Maratonu) został uwieńczony podium na 32 Maratonie Warszawskim oraz wstąpieniem młodych przyszłościowych biegaczy, wśród nich pierwszej dziewczyny. Średnia wieku nowej piątki: Kamila, Bartka, Pawła, Brylanta i Marty to zaledwie 22 lata!