Podsumowania ciąg dalszy

Miniony rok oprócz sukcesów drużynowych, przyniósł nam też wiele życiówek oraz nowe rekordy klubowe. Skupimy się na razie na czasach klubowych zaczynając od najdłuższego dystansu.
Niesamowitym wyczynem, który na stałe zapisze się w historii Warszawiaków jest pokonanie 100 km przez Bogdana Barewskiego w czasie 8:21:21 w holenderskim Winschoten. Jest to zarazem aktualny rekord Polski w kategorii M60 i vice mistrzostwo świata 60-latków na tym dystansie, kosmos !
Rezultat dla nas chyba najbardziej namacalny, to doskonała życiówka i kolejny rekord klubowy na królewskim dystansie Bartka Olszewskiego, który od 19 kwietnia wynosi 2:25:16. Bartek wyśrubował także najlepszy czas w półmaratonie, łamiąc wiosną w Warszawie magiczną barierę 1:10 o 4 sekundy.
Zmniejszając dystans startowy dalej i dochodzimy do rekordu na najbardziej chyba popularnym biegowym dystansie czyli 10 km. Tomek Blados, bo on jest jego sprawcą, nabiegał wiosną 32:23 i choć do rekordu życiowego zabrakło kilku sekund, jest to oficjalnie nowy rekord klubowy.
Jedynie na 5 kilometrów rekord klubu nie został zagrożony i pozostaje w nogach Mateusza Barana. Wynosi on 15:50, choć w tym roku Kamilowi Artyszukowi do jego poprawienia zabrakło tylko 5 sekund…
Ściganie się na krótszych dystansach traktujemy jako trening.