XXI Bieg Niepodległości

Chociaż pogoda dzisiaj nie rozpieszczała, to piątka WARSZAWIAKÓW pobiegła w XXI Biegu Niepodległości bardzo dobrze. Jak mówią w Anglii: im gorzej tym lepiej.
Maćki zajęli miejsca w pierwszej pięćdziesiątce, a przy okazji pokonali samego Roberta Korzeniowskiego. Gregory, Kuba i Artur również powalczyli i uzyskali czasy poniżej 44 minut.
Gratulacje dla wszystkich za udany start!

Aaa! Jedna ważna rzecz. Jesteśmy świadkami narodzin nowej świeckiej tradycji zapoczątkowanej na Maratonie Warszawskim: ostatni Warszawiak stawia piwo.
Artur już masz „zaklepane” trzy rundki…